fot. Adrian DróżdżCzas odbudować twierdzę! Korona podejmuje Cracovię na Exbud Arenie
Po cennym zwycięstwie w Łodzi Złocisto-Krwiści wracają do domu, by w ostatnich meczach roku powalczyć o komplet punktów. Przed nami starcie z nieobliczalną Cracovią i sentymentalny pojedynek Jacka Zielińskiego. Czy Kielce znów staną się twierdzą nie do zdobycia?
Ostatnie mecze w 2025 roku należy godnie świętować, tak, by powiedzieć sobie za dwa tygodnie, kiedy zamkniemy ligowe i pucharowe granie: „w dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem”. A to świętowanie najlepiej smakuje wśród swoich, na stadionie, który dla wielu jest drugim domem. Udało się złamać złą passę, która towarzyszyła nam przez ostatnie tygodnie, lecz teraz przed nami wszystkimi kolejne, nie mniej ciężkie zadanie – naprawić pęknięcia i ubytki w naszej kieleckiej twierdzy. By tak się stało, trzeba pokonać Cracovię – drużynę ciekawą, drużynę zaciekłą, drużynę w kryzysie.
Po dobrym poprzednim sezonie w wykonaniu Dawida Kroczka, w klubie przy ulicy Kałuży nastąpiły zmiany. Klub z Krakowa poszedł po Lukę Elsnera, człowieka z przeszłością trenerską i doświadczeniem w Ligue 1. Efekty na początku były piorunujące – wysokie pokonanie Lecha w ekstraklasowym debiucie, wysokie miejsce i stały kontakt z czołówką ligi, a przede wszystkim – gra, która mogła się naprawdę podobać. Jednak od dłuższego czasu coś w tej twórczości się zacięło – od drugiej połowy października Pasy nie potrafią wygrać w Ekstraklasie, a wielki ścisk w tabeli i nieobliczalność ligi sprawia, że stopniowo osuwają się w hierarchii. Mimo to Cracovia jest groźna, ma wiele jakości w ataku, co doskonale widać po wynikach. Wiele zależy od formy Filipa Stojilkovicia, Martina Mincheva, Ajdina Hasicia – to oni napędzają atak.
Po pewnym zwycięstwie nad Widzewem i po bardzo dobrej grze, Korona wreszcie mogła dopisać trzy punkty na swoje konto. Świeże powietrze i ten haust zwycięstwa sprawił, że nastroje przed trzema ostatnimi meczami do końca roku są dobre. W Łodzi oprócz zwycięstwa widzieliśmy tak zwyczajnie, po prostu, mądrą grę naszych Złocisto-Krwistych zawodników. Z świetnej strony pokazał się nareszcie Stjepan Davidović, fenomenalnym strażnikiem w bramce był Xavier Dziekoński, gdzie w dużej mierze musiał bronić strzały Fornalczyka, kolejny dobry występ Wojtka Kamińskiego, Soteriou z ważną bramką na 2:0. Ważną rolę odegrali też zmiennicy, co w ostatnim czasie mocno kłuło w oczy – to właśnie po wejściu Nikolova i jego napędzeniu akcji padł decydujący cios na 3:1. Długosz wykartkował Gallapeniego, Niski straszył prawą stronę obrony łodzian.
Udało nam się zerwać złe przyzwyczajenia z ostatnich występów w Ekstraklasie, ale w jutrzejszym starciu musimy wszyscy zjednoczyć się, by radość z wygrywania wróciła na kieleckiej ziemi. Już dość czekania, już dość poniewierania nami! Weźmy się w garść, pokażmy, jak wygląda PRAWDZIWA twierdza! A potrafimy to robić! Tym bardziej, że gramy teraz dwa mecze u siebie w Ekstraklasie, możemy złapać jeszcze sporo punktów, które sprawią, że umocnimy się w tabeli. I wszyscy jesteśmy do tego wyczynu, do tej ciężkiej pracy zaproszeni!
To spotkanie będzie też sentymentalną podróżą Jacka Zielińskiego – ponieważ dwukrotnie nasz Jay-Z obejmował Pasy i robił z nią naprawdę dobre wyniki. A dla nas – to właśnie mecz z klubem z ulicy Józefa Kałuży był tym pierwszym, kiedy pojawiliśmy na mapie piłkarskiej Polski i ta historia trwa do dziś.
Dlatego idźmy jutro ubrani w najpiękniejsze barwy na świecie! Idźmy uzbrojeni w szaliki, barwy klubowe oraz niezachwianą wiarę w to, że możemy osiągnąć siódme zwycięstwo w Ekstraklasie! Idźmy na ten pojedynek, jakby jutra miało nie być, idźmy z przekonaniem, że zobaczymy kolejny, świetny występ naszych zawodników! Tak po prostu – idźmy na Exbud Arenę, by przypilnować wyniku, by cieszyć się wspólnie, że twierdza Kielce ma się świetnie!
Korona Kielce – Cracovia, start meczu o 17:30, transmisja meczu w Canal+Sport 3.
Koroneczko, wygraj dla siebie i dla nas mecz! My Ci pomożemy!
autor: Marcin Kowalczyk
Powiązane artykuły

Korono, żyj! Czas przerwać ten sen
Porażka w Szczecinie zostawiła w nas wściekłość. Przyjeżdża Arka, by nas upokorzyć, ale to my mamy rządzić w Kielcach. Dość strachu i marazmu – jutro na Exbud Arenie walczymy o wszystko. Na 1973%!

Jedźmy po swoje! Zapowiedź: Pogoń Szczecin – Korona Kielce
Po trudnym, ale jakże cennym domowym zwycięstwie Korona Kielce wyrusza na drugi koniec Polski – do Szczecina, by zmierzyć się z Pogonią i przywieźć kolejną zdobycz punktową. Kibice wierzą, drużyna potrafi – czas to udowodnić!

Korona Kielce vs Lech Poznań – czas na domową twierdzę!
Korona wraca na Ściegiennego po udanym wyjeździe w Radomiu. Dziś zmierzy się z poznańskim królem, który ostrzył pazurki na Kielce.